sobota, 9 maja 2015

ROZDZIAŁ 1

- Tata zawiezie dziś Ciebie i Nicole do Ashley. Umówiłam się za godzinę z Rose, więc nie mogę was podrzucić. - Oznajmiła moja matka kiedy wyszłam z toalety.
- Okej. - Odpowiedziałam krótko. Przebiegłam po schodach do swojego pokoju i wzięłam swój telefon z pod poduszki. Napisałam sms'a do Nicole z treścią, aby do mnie przyszła, po czym zbiegłam na dół. Mieszkała parę domów dalej, więc nie musiałam długo na nią czekać. Jak zwykle weszła bez pukania czy dzwonienia do drzwi. Nie przeszkadzało mi to, bo ona i Ashley były moimi najlepszymi przyjaciółkami. Dom ten mogły traktować równie tak samo jak swój. Moi rodzice również nie mieli temu nic przeciwko. Zdjęła buty i weszła do salonu.
- Cześć Kate. Dzień Dobry! - W ostatnim zdaniu znacznie podniosła głos z uśmiechem na ustach. Podeszła do mnie i przytuliła. Odwzajemniłam jej uścisk.
- Dzień Dobry! - Odkrzyknął tylko ojciec, mama najwyraźniej była na górze.
- Hej Niki. - Odparłam. - Tato, możemy już jechać. - Oznajmiłam lekko się do niego uśmiechając. Wstał od stolika, zamknął laptopa i wziął kluczyki od samochodu.
- Czekam na was przed bramą dziewczyny. - Szybko wypowiedział słowa i wyszedł. Poszłam jeszcze do mojego pokoju po torbę. Od rana było pochmurno. Narzuciłam na siebie kurtkę i włożyłam moje vansy.
Podeszłam do brata, który siedział na kanapie oglądając bajkę i ucałowałam go w czoło. - Pa mamo! - Krzyknęłam.
- Do zobaczenia! - Ledwo co ją usłyszałam. Wzięłam torbę na ramię i wyszłam z przyjaciółką. Tata już czekał w samochodzie. Z auta dudniał rock, którego nienawidziłam. Nicole na mnie spojrzała na co przewróciłam oczami. Uśmiechnęła się do mnie, po czym otworzyłyśmy drzwi siadając obok siebie na tylnych siedzeniach. Włożyłam w uszy słuchawki i odjechaliśmy. Nie jeździłam do Ashley zbyt często. Mieszkała w innej części Dublina, więc albo musiałam prosić kogoś o podwózkę, albo wsiadać w autobus. Po za tym oprócz Ash nikogo tam nie znałam. Praktycznie zawsze przesiadywałyśmy we trójkę u mnie lub Nicole. Chodziłyśmy do tego samego liceum, do tej samej klasy. Spędzanie z nimi dwiema mojego czasu było codziennością. Czasami dołączało do nas paru innych znajomych. Innym razem wychodziliśmy gdzieś większą grupą. Oni również byli mi bliscy. Znałam ich wszystkich od pierwszej klasy gimnazjum. Po 3 latach znajomości, dopiero teraz, w szkole średniej bardziej się do siebie zbliżyliśmy. Wiedziałam, że mogę na takich osobach polegać. Na samo myślenie o tym, jak wiele dla mnie znaczą i jak wiele mi potrafią dać, szczęście wypełniało mnie od środka. Z wpatrywania się na widoki za szybą, przeniosłam wzrok na Niki. Przeglądała coś w swoim iPhonie. Popatrzyłam przed siebie. Już prawie byliśmy na miejscu. Przeczesałam ręką blond włosy i wyjęłam słuchawki z uszu. Schowałam je wraz z telefonem do torby. Zwróciłam się w stronę Nicole. Lekko pstryknęłam ją palcami w ramię, dając znak, że dojechaliśmy. Tak jak ja włożyła komórkę ze słuchawkami do torby.
- O której mam po was przyjechać? - Zapytał ojciec kiedy wysiadałyśmy z samochodu.
- Będę dzwoniła. - Powiedziałam z zadowoleniem w głosie. - Na razie! Chodź Nicole.
- Do widzenia. - Wypowiedziała i poszła za mną.
- Cześć wam. - Odparł. Odwróciłam się, aby zobaczyć jak odjeżdża. Otworzyłam furtkę i przepuściłam Niki.
- Kate? - Odezwała się.
- Słucham Cię?
- Poniesiesz mnie, co nie? - Ciągnęła.
- I co jeszcze? - Zakpiłam. Nie odpowiadając wskoczyła na moje plecy. - Nie ujdziesz 5 metrów?
- Nie. - Odpowiedziała przytulając się do mnie. Zaśmiałam się.
- Potem ty mnie będziesz niosła. - Oznajmiłam. - A teraz złaź. - Powiedziałam gdy stanęłyśmy przed drzwiami domu Ashley. Zsunęła się, a następnie zadzwoniła do drzwi. Tutaj już nie weszła bez pukania. W drzwiach ukazała się czarnowłosa kobieta. Mama Ash.
- Dzień dobry! - Jednocześnie rzuciłyśmy powitanie.
- Dzień dobry, wchodźcie do środka! - Rozkazała. Zdjęłyśmy buty, a kurtki powiesiłyśmy na zamontowanym w garderobie wieszaku. - Ashley jest u siebie w pokoju, traficie do niej, prawda?
- Tak. - Poinformowałam chichocząc. Ruszyłam za Niki po schodach na górę. Weszłyśmy do dużego pokoju Ashley. Nie była w nim sama. Siedziała na kanapie, oparta plecami o klatkę piersiową Josha, swojego chłopaka. Nie przepadałam za nim. Wydawał mi się po prostu fałszywy. Ash zauważając nas zerwała się i podbiegła do nas ślizgając się czarnymi skarpetkami po panelach. Wtuliła nas obie w siebie.
- Nie przeszkadzamy wam może? - Spytała moja towarzyszka. Popatrzyłam na Josha. Na słowa te przewrócił oczami i wlepił wzrok w jasnozieloną ścianę. Było to całkowicie normalne. Nie przepadał, gdy ktoś jemu, jak i jego dziewczynie dotrzymywał towarzystwa. Czasami wydawało mi się, że traktuje ją trochę jako swoją własność. No, ale z drugiej strony dawał mojej przyjaciółce szczęście. Jeśli ona była w pewnej mierze przez niego szczęśliwa to było to najważniejsze. Swoje słowa zachowałam dla siebie. Gdyby coś było nie tak powiedziałaby.
- Oczywiście, że nie. - Powiedziała z przekonaniem dziewczyna.
- Będziemy tu siedzieć? Chodźmy może do skateparku. Zobaczymy jak jeżdżą chłopaki. - Wtrącił Josh.
- W sumie to możemy pójść, zaczyna się rozpogadzać. - Poparła go Ash.
- No dobra. To chodźmy. - Wymówiłam i ruszyłam ku wyjścia z pokoju. Chłopak Ashley mnie wyprzedził będąc kilkadziesiąt centymetrów przede mną. Odwrócił się po czym posłał mi zagadkowe spojrzenie. Zmarszczyłam brwi. Oderwał ode mnie wzrok, a sekundę po tym pojawiły się obok mojej osoby dziewczyny. W milczeniu przeszłyśmy ze schodów do garderoby. Josh już tam czekał ubrany w czarną bluzę, obcisłe rurki tego samego koloru i białe ubrudzone Air Forcy. Wkładając buty zmierzyłam go wzrokiem. Tym razem gapił się na Nicole, która wkładała granatowe conversy. W końcu jego oczy skierowały się na Ashley. Podszedł do szesnastolatki dając jej krótkiego całusa w usta. Podniosłyśmy się z Nicol stając prosto.
- Mamo wychodzimy! - Krzyknęła Ashley w stronę salonu.
- O której będziesz w domu? - Odkrzyknęła kobieta.
- Za parę godzin powinnam być. - Oznajmiła przyjaciółka wsuwając na stopy vansy.
- Do widzenia! - Powiedziałam, a zaraz po mnie Nicole zrobiła to samo.
- Do widzenia! - Odpowiedziała. Wyszliśmy z domu zamykając za sobą po cichu drzwi. Josh złapał Ashley za rękę i przyciągnął do siebie. Jej długie brąz włosy lekko powiewały na wietrze.
- Pójdziemy do tego skateparku, weźmiemy paru chłopaków i gdzieś pójdziemy. - Oznajmił chłopak. - Nie chcę być sam pomiędzy wami trzema. Może wybierzemy Ci jakiegoś chłopaka Kate? - No chyba się przesłyszałam.
- Słucham?! - Wymamrotałam ze zdziwieniem.
- To co słyszałaś. - Odparł nie wyjawiając żadnych emocji.
- Josh! - Usłyszałam zdenerwowany głos Ashley.
- No co? Mogłaby sobie znaleźć jakiegoś. - Odpowiedział jej poirytowany.
- Jeśli będę chciała to sobie go znajdę. - Powiedziałam chamsko. Zaczynał mnie naprawdę denerwować.
- Dobra, nie spinaj się tak. - Z każdym jego wypowiedzianym słowem coraz bardziej prowokował mnie do tego, żeby go uderzyć.
- Nie zdenerwowałoby Cię gdybym to ja powiedziała 'Może wybierzemy Ci jakąś dziewczynę Josh?'? - Odpysknęłam.
- Mam dziewczynę, nie musisz mi wybierać. - Wypowiedział cwaniacko obejmując Ashley w tali.
- Za to ja nie mam chłopaka, a ty nie będziesz mnie z nikim próbował wiązać - Podniosłam głos prawie na niego krzycząc.
- To się jeszcze okaże. - Zaśmiał się. Już miałam go na wyklinać, ale tą żałosną rozmowę przerwała Ashley.
- Przestań! Daj jej do cholery spokój! - Wykrzyczała odsuwając się na pół metra od niego.
- Okej. Sorry. - Powiedział z politowaniem przejeżdżając ręką po swoich czarnych włosach. Nie odezwałam się. Jego słowa i to wymuszone ''Sorry'' zepsuły mi humor.
- Nie przejmuj się nim. Znam go trochę dłużej niż ty i uwierz, że nie tylko w stosunku do Ciebie się tak zachowuje. Taki był, jest, no i chyba będzie. Ma dupny charakter. - Pocieszyła mnie ściszonym głosem Nicole. Miała rację. Nie będę się przejmowała jego słowami. Nie będę sobie niszczyć dnia.



*Jeśli przeczytałeś zostaw komentarz. To motywuje do dalszego pisania. :)*

39 komentarzy:

  1. Czekam na dalszą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa akcja, na pewno będę czytać dalej ;33

    `Milena

    OdpowiedzUsuń
  3. już nie mogę się doczekać dalszej części <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiste hah :* czekam na dalsza czesc *.*


    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega!! Czekam na kolejne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuuudne <3 😍😍czekam na nastepneeee!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne :* Czekam na nastepna czesc ����

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze się zapowiada :D Czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  9. serio świetne, czekam na kolejne rozdziały!♥ zakochałam się w tym :')))

    OdpowiedzUsuń
  10. Super ! Czekam na 2 rozdział ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetn, czekam na kolejne rozdzialy :p

    OdpowiedzUsuń
  12. zajebiste <3 czekam na kolejny rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Super <3
    Czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na dalsze części <33

    Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne *o* Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny !!! Czekam na kolejny rodzdział :*
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekam ����

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne ! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział ! :D Już się nie moge doczekać następnego 😍😍 weny życzę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetnie ❤
    Czekam na kontynuację :3

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne *.* czekam na kolejny rozdział ❤

    OdpowiedzUsuń